Ge-ge-ge-get down A nie mówiłem? Wszystko co wypuszczam sprawia, że zaniemówiłeś Nabrałeś wody w usta i się kurwa utopiłeś Nie wiem czy trafiam w gusta ale mój skład rośnie w siłę A nie mówiłem? A nie mówiłem? Wszystko co wypuszczam sprawia, że zaniemówiłeś Nabrałeś wody w usta i się kurwa utopiłeś Nie wiem czy trafiam w gusta ale mój skład rośnie w siłę A nie mówiłem? A nie mówiłem? Zasiedziałeś się na grzędzie i czekasz na jakiś cud Ja wiedziałem, że tak będzie i czekam aż spłacisz dług 02-093 Pasteura Ludwika Zawsze goszczę przyjaciela, a frajera unikam Na drugie mam unikat, a na pierwsze oryginał Piękna jest moja publika, piękny uśmiech mego syna Kiedy trzymam wszystko w ryzach, wtedy wiem, że to się kręci I nie muszę dupy lizać żeby ktoś miał się odwdzięczyć A nie mówiłem? Wszystko co wypuszczam sprawia, że zaniemówiłeś Nabrałeś wody w usta i się kurwa utopiłeś Nie wiem czy trafiam w gusta ale mój skład rośnie w siłę A nie mówiłem? A nie mówiłem? Wszystko co wypuszczam sprawia, że zaniemówiłeś Nabrałeś wody w usta i się kurwa utopiłeś Nie wiem czy trafiam w gusta ale mój skład rośnie w siłę A nie mówiłem? A nie mówiłem? Nie ma już śmiesznych sitcomów są tylko tragikomedie Życiorys tu stawiam do pionu, prześwietlam dziś ludzi jak rentgen Z daleka wyczuję mendę, kto zamienia tu serce na penge Dziś jest ich dwa razy więcej, pakuje ich worki jak Dexter Ja żyję se lekko, bagaż mam ciężki, dziś gra w duszy mi Burial Wiem co to bad trip, miasto Ci da, miasto zabierze, to dżungla Patrz komu podajesz rękę, nie zapominaj nawet na chwilę Ktoś da na talerzu serce, a w plecy dostaje sztylet A nie mówiłem? Wszystko co wypuszczam sprawia, że zaniemówiłeś Nabrałeś wody w usta i się kurwa utopiłeś Nie wiem czy trafiam w gusta ale mój skład rośnie w siłę A nie mówiłem? A nie mówiłem? Wszystko co wypuszczam sprawia, że zaniemówiłeś Nabrałeś wody w usta i się kurwa utopiłeś Nie wiem czy trafiam w gusta ale mój skład rośnie w siłę A nie mówiłem? A nie mówiłem? Nie przyszedłem do was znikąd no i nie chce od was nic Chociaż głowę masz zamkniętą, znów otwieram z kopa drzwi Kiedy znowu cię spotykam, jarasz się jak góry chrustu Łatwo przejrzeć cię na wylot, masz za duże dziury w mózgu Mówią muzyka rzecz gustu, to jest prawda, to jest fakt Wasz po prostu jest chujowy, stawiam hasztag, to jest rap Nie chcę być nauczycielem bo na chuja mi ta fucha? Mogę być uzdrowicielem, musisz nauczyć się słuchać A nie mówiłem? Wszystko co wypuszczam sprawia, że zaniemówiłeś Nabrałeś wody w usta i się kurwa utopiłeś Nie wiem czy trafiam w gusta ale mój skład rośnie w siłę A nie mówiłem? A nie mówiłem? Wszystko co wypuszczam sprawia, że zaniemówiłeś Nabrałeś wody w usta i się kurwa utopiłeś Nie wiem czy trafiam w gusta ale mój skład rośnie w siłę A nie mówiłem? A nie mówiłem? Weź ty te pieniądze do jasnej cholery Co? Po co mi to? Jak to po co? Normalnie, żeby grało Ci wariacie Weź ty to wszystko, ty masz kieszenie, ty będziesz te pieniądze wydawał Ja mam do Ciebie zaufanie Dobra Jesteśmy kolegami czy nie? No taa... Schowaj to, raz dwa